Bóg istnieje, inaczej z przypadkowego łączenia atomów nie powstali byśmy my którzy mamy na tyle rozwinięte układy obliczeniowe żeby chociażby prowadzić ten dialog :) Ale istnieje też ten po drugiej stronie i czasem odnoszę wrażenie że ludzie którzy mienią się reprezentantami Boga (na dobrą sprawę wszystko co Bóg stworzył Go reprezentuje, nie potrzebuje do tego magicznego stroju i innych czarów) jedyną pracę jaką wykonują to bardziej odsuwają ludzi od Niego. Żyją tak jak by nigdy nie mieli w rękach Biblii. A to na niej teoretycznie się opierają.
Dziwi mnie, że nikt nie skomentował formy, w jakiej jest napisany ten list:
Droga ja,
masz kasę.
Podpisano: ja
Przecież samo to świadczy o tej babce nienajlepiej.
Zdaje mi się, że to już tutaj było...