Ciekawe, kto wmówił kobietom, że klepanie ich w tyłek przez bliską osobę, nie jest formą czułości, wyrażenia podziwu, komplementem, potwierdzeniem bliskich relacji.
No, ale stało się.
Na marginesie - czy ktoś chciałby klepnąć w tyłek jakąś obcą babę, z którą nie ma bliskiej relacji - fuj?
Np. w Czechach było zawsze to normalne (teraz nie wiem).
Jak np. chłop wsadzał do pociągu, czy autobusu, żonę z córką, klepnął jedną i drugą tyłek na pożegnanie w celu podkreślenia bliskiej relacji i związku.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Polakom, katolikom wydaje się, że są jedyną prawdziwą katolicką nacją. Nie mają porównania, jeżdżąc tylko na odpust do powiatu. Na zachodzie też są ludzie wierzący, też są katolicy. Ale jacyś inni. Nie narzucają swojej wiary innym na siłę. Nie leżą krzyżem na ulicach, nie biegają z krzyżami na piersiach po PE. Nie zaglądają innym do łóżka. Nie żądają, aby krzyże wisiały na wszystkich ścianach każdego budynku.
Do bycia singlem trzeba dojrzeć. I już nigdy nie będziesz chciał być w związku. Bycie singlem nie oznacza samotności, wprost przeciwnie, życie towarzyskie jest dużo ciekawsze niż facetów w związkach. Poza tym nikt nie truje d**y a byle gó**o :)
I to jest właśnie "być między młotem a kowadłem", jakiej partii byś nie wybrał, zawsze coś nie pasuje. Dlatego myślę, że trzeba olać polityków i politykę i mieć swój rozum. Dla mnie, żadna partia nie spełnia moich oczekiwań, jak ma coś co uważam za dobre, to ma też coś, co uważam za złe. Nie mam na kogo głosować, więc nie głosuję, ba jak bym nie wybrał, to będzie źle dla mnie i dla innych.
s**czniały jakiś