moja koleżanka ma super wytłumaczenie: "mam słaby metabolizm. Twój organizm przekłada jedzenie na energię, mój na tłuszcz. to geny". taa... tylko, że moje "geny" chodzą na siłownię 3 razy w tygodniu i raz na jakiś czas na basen, a "geny" koleżanki zamawiają kfc na dowóz do pracy i wjeżdżają na 3 piętro windą. chcą być grubi- ich sprawa. nic mi do tego. Tylko niech się nie dziwią i oburzają jak ktoś popatrzy na nich obrzydzeniem,albo się z nich śmieje.
Pewno USA-ludzie otyli od gównian...go żarcia nie mają nawet chęci na ruch więc moda na wózki. Jak dalej będą tak się odrzywiać przesiądą się na widłowe.
Dres do szpilek? Wiocha!