miejscowy mierny artysta i urzędnik zatwierdzający projekt do DYMISJI, codziennie jadę koło tego paskudztwa - kupa sprasowanych śm***i, to już mój pies ładniejszą kupę robi!
Według mnie to wiocha jest z tych "lekarzy" którzy nagrywają zwykły zabieg.
Jest to naruszenie prywatności i na to jest paragraf. Chyba, że zapytali się pacjenta w co wątpie bo i tak by się nie zgodził. Komórki na sali, śmiechy, docinki. Dla mnie nie do pomyślenia.
za moich czasów jak już ktoś się upił bo prochów nie było to się go pilnowało i zaciągało w ustronne miejsce by nikt nie widział..no ale teraz to przyjaciele komórką nakręcą i do neta-3;32a i nogę podstawi
Z tą przed operacjami.