Ja widziałem jak na ruchliwej ulicy w Warszawie pewien sfrustrowany kierowca pogonił żebraka (poruszającego się na czymś imitującym wózek towarowy, na kolanach siedział) i wyobraźcie sobie, że ów żebrak uciekał na własnych nogach. Dodam, że jego proceder trwał całe 2 lata (bez okresu zimowego) na tej ulicy. Potem nigdy go już nie widziałem... pewnie przeniósł się gdzie indziej.
moge wrzucic skany wyrokow. Na 100 policjantow 99 to pałkomaty bezmozgie trepy ktore nie nadaja sie nawet do tarcia chrzanu. A wracajac do go*****zy JP sam bym im mo**y poobijal
No to fajną ma mamuśke ,rozumiem jakby go wyrzuciła z domu i zerwała wszelki kontakt ,ale jak widac patologia rodzi patologie gratuluje matce pomysłu ciekawe jak tam jej sumienie
Ja widziałem jak na ruchliwej ulicy w Warszawie pewien sfrustrowany kierowca pogonił żebraka (poruszającego się na czymś imitującym wózek towarowy, na kolanach siedział) i wyobraźcie sobie, że ów żebrak uciekał na własnych nogach. Dodam, że jego proceder trwał całe 2 lata (bez okresu zimowego) na tej ulicy. Potem nigdy go już nie widziałem... pewnie przeniósł się gdzie indziej.