★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
W zeszłorocznym marszu komuś ewidentnie zależało na bałaganie, i to sprawa bezdyskusyjna. W tym roku można odnieść wrażenie że komuś nie do końca zależało na porządku, było lepiej ale czegoś jednak brakło. Czyżby kluczem do zrozumienia i sukcesu była rosnąca świadomość społeczna która rodzi się nie wiadomo gdzie i rozprzestrzenia się nie wiadomo jak. Prawdziwa istota tego święta faktycznie zgubiła się gdzieś po drodze. Ale może za rok...
Tłum to prymitywna masa. W dodatku jak iloraz inteligencji co niektórych uczestników równy jest ilorazowi inteligencji taboretu, to mamy taką właśnie sytuację. Id**ty się nie przekrzyczy, bo na każdy argument krzyknie: "gestapo!" czy inny wyświechtany frazes. Id**tę trzeba nap....alać!
brzuchaci policjanci usprawiedliwiaja kolegów po fachu. Ja też uważam, ze antyterroryści nie są od bicia cywilów. Popisali sie np. wybijając zęby kobiecie, tłukąc jej głowe o podłogę a wszystko "przez pomyłkę". I minusujcie mnie śmiało. Wiem, ze jest was na tym poratu setki! zamiast nam pomagać siedzicie na komisariatach przed kompami
W zeszłorocznym marszu komuś ewidentnie zależało na bałaganie, i to sprawa bezdyskusyjna. W tym roku można odnieść wrażenie że komuś nie do końca zależało na porządku, było lepiej ale czegoś jednak brakło. Czyżby kluczem do zrozumienia i sukcesu była rosnąca świadomość społeczna która rodzi się nie wiadomo gdzie i rozprzestrzenia się nie wiadomo jak. Prawdziwa istota tego święta faktycznie zgubiła się gdzieś po drodze. Ale może za rok...