może ty się nudzisz i masz ochotę latać po sadach. Mnie się to to po prostu nie kalkuluje. A byłeś kiedyś u adwokata? Zapytaj o wynagrodzenie to zrozumiesz czy się ten bigos opłaca. Ja przez ten czas stracę kupę pieniedzy (bo nie zarabiam gdy tracę dzień w sądzie), Już raz chciałem się sądzić ale usłyszałem od adwokata "Ja tej sprawy nie wezmę , moje honorarium jest wyzsze niż wartość sporu" Dziękuję za uwagę w tym chorym kraju
de**l bez pojęcia to dodał, który oblał studia ratownika i nie dostał się do policji