Ciekawe jest to, że człowiekowi w ogóle chce się wchodzić w polemikę ze strażnikami. Przecież oni wykonują polecenie. Zamiast skupić się na poprawnej (czytaj przepisowej) jeździe, to ziom szuka dziury. No ja pierd...lę, ile jeszcze będzie ględzenia na ten temat. Gdyby kierowcy jeździli przepisowo, to fotoradar mógłby stać i co 10 metrów, zupełnie przez nikogo niezauważony. To kierowcy na własne życzenie płacą. SM czy Policja nikogo do łamania przepisów nie zmusza - kierowca podejmując decyzję o łamaniu przepisów chyba zdaje sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji.
To akurat jestem w stanie wybaczyć, bo serwisowałem kilka kas, polskie znaki są na końcu, po alfabecie. Komuś przeskoczyło o literę... Niestety te "Biedronczane" kasy miały tylko klawisz > i żeby wrócić o jedną literę trzba było prze klikać znów 60 razy...
nie polska tylko anglia:)