Przecież to z góry,z ministerstwa jest przykaz,by łupić mandatami ile wlezie.Minister naciska komendantów wojewódzkich,a Ci naciskają swoich szeregowych od wykonania "brudnej roboty". A to jest na porządku dziennym w każdy posterunku policji,że przełożeni wymuszają na podwładnych określoną ilość mandatów.
o co chodzi? w japonii gejsze też tak chodziły i sie nikt nie brechtał bo by zaraz oberwał pałaszem od samuraja