To w końcu pojechał tam wesprzeć Orbana czy go krytykować bo już się pogubiłem. Putin jest zły bo jest zbrodniarzem. Orban jest naszym przyjacielem bo jest Węgrem, a Polacy i Węgrzy się kochają. Ale jest też przyjaciele Putina i to był oficjalny powód, dla którego nie spotkał się z Orbanem bo ten spotkał się z Putinem. A teraz Putin pomaga Orbanowi w wygranych wyborach i dlatego Nawrocki pojechał do Orbana go wesprzeć. Tylko ciekawe czemu Nawrocki wizytował w Moskwie wśród świty Putina. W tedy Putin jeszcze nie był zbrodniarzem?
Nue ma rymu, nie ma taktu! W sadz se .... do kontaktu