takie odpowiedniki naszej całej gimbazy.....można rzecz "esencja gimbazy". Łepki kozaczą a jak flaszka pękła to spierniczali jak dzieci w przedszkolu...eh to już nie to samo co kiedyś (ale jak szybko jeb*ny wytrzeźwiał hahaha)
Ja kumam (jednak nie kumam, bardziej pasuje słowo toleruję),że można kochać osobę tej samej płci. Ale dlaczego pozwala się im na posiadanie dzieci. Przecież to jakaś masakra jest. Nie wiem czy takie dzieci nie "będą bardziej skłonne" do homoseksualizmu. Nie wiem i nie twierdzę, że tak musi być. Ale wiem jedno...jak się ich rówieśnicy kiedyś dowiedzą, że mają dwóch ojców (czyt. wychowują ich pe**ły) to takie dzieci życia nie będą miały w szkole. To będzie trauma dla niejednego takiego dziecka. I kto je wtedy przytuli tata i tata ??
ciekawe co miał w tym plecaku, że go nie zostawił ???