ja znam jedno. dziecko kolegi. mieli problem z zajściem w ciążę tak jak ja teraz z żoną. zdecydowali się na in vitro. po tym dziecku kobieta się odblokowała i kolejna dwójka ich dzieci jest poczęta metodą naturalną. mogą sobie gadać, że in vitro jest be. ale jak 75% populacji będzie miało problem z rozrodem to wtedy to będzie jedyna metoda i ch@j wtedy będą księża mogli powiedzieć. a problem jest duży i rośnie w oczach.
Się lizoły dwa pedoły jeden czorny drugi biołny