Wszystko pięknie, tylko policja i tak powie, że nie da rady ich złapać. Mojemu koledze ukradli laptopa, przyniósł płytkę z monitoringu n komendę, to powiedzieli, że nie da się go znaleźć. Jak mają na plecach telewizję, to potrafią znaleźć napis "Arbeit macht Frei" w jakimś nadmorskim lesie. Jak chodzi o krzywdę zwykłego człowieka to mają to w pieździe. I jeszcze pomysł, żeby kradzież do 1000zł była wykroczeniem. W kraju, gdzie najniższa płaca to nieco ponad tysiąc netto
ten kochany piesek nie jest żadną wiochą buraku