Stary, nagi facet stoi przed lustrem. Patrzy na swoją wymiętą, pomarszczoną, nieogoloną twarz, sflaczały brzuch, krzywe nogi, marne przyrodzenie. Potem kieruje wzrok w bok lustra i widzi odbicie leżącej w łóżku pięknej, zgrabnej, nagiej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na swoje odbicie i mamrocze:
- Kurde, jak można do tego stopnia kochać pieniądze?
Dawno już o tym czytałam w Faktach i Mitach, w Superstacji też mówili. Powinni odebrać jej Nobla. Ludzie umierali w okropnych warunkach bez leków a Teresa dawała im medaliki i modlitwę.
to ja mam "shreka" w lodówce. miesiąc temu był żółtym serem.