★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Psiarze są jednak po**bani. Najbardziej lubię, kiedy taki omija samochodem psa na ulicy i wali w drzewo.
Zamiast rozjechanego psa, mieliśmy rozpapraną do poskładania 4 osobową rodzinę, a pies i tak wlazł pod tramwaj.
Nawet nie specjalnie spieszyliśmy się z takim id**tą do szpitala.
Kiedy mi pies włazi pod moje auto, staram się w miarę możliwości ominąć, bo szkoda auta. Jeśli auto służbowe lub pies mały, to nawet nie hamuję.
Ha ha, przyjęcie powitalne z wielką pompą a tu klops. Co za wstyd...