Tatuś mówi, że synek tylko "uczestniczył w wypadku", ale go "nie spowodował".
Widocznie obaj należą do grupy id****w, którzy twierdzą, że gdy oni pędzą 250 to prawidłowo wyprzedzający kierowcy "zajeżdżają" drogę.
Mrugał światłami, czyli jechał ostrożnie i zgodnie z przepisami... Wina tych co się spalili...
Każda zmora znajdzie amatora .... ich sprawa, byle się nie oszukiwali przy dymaniu :)
P>S. Ona lubi udawać uległą, a facet zawsze marzył o puszystej kici.... no i się poznali
Szwecja już sobie nie radzi z ich "ubogaceniem kulturalnym"... Niedługo ta nieporadność ogarnie wszystkie kraje zachodnie,bo rpszczeniowy imigrant będzie rządził, a nie rodowici Europejczycy
dlatego ***** **