Nie tylko politycy, wszyscy tak robimy. Firmy, osoby prywatne , wszyscy. Kupujemy na kredyt, leasingujemy, używamy kart kredytowych, czy bierzemy w sklepie na zeszyt. To najzupełniej normalne.
To tak samo, jakby korespondując z siecią kablówkową sprzedającą usługę 5 w 1, zamówić pakiet telewizyjny, a w odpowiedzi usłyszeć: Może Pan wykupić dodatkowy pakiet 500 minut na rozmowy w sieci albo 100 minut poza sieć...
To i po Paryżu byki już biegają?