Od kilku lat moja żona w ten dyskretny sposób sprawdza czy "zbliżają się trudne dni". Nie chodzi o toc zy pachnie leczy czy dzieję sie coś w kobiecych sprwach. Jak dorośniecie i będziecie dojżałymi mężami zrozumiecie o czym piszę - normalka :)
jak na razie to te pasztety powinny jednak noscić ciuchy w swoim rozmiarze a nie o 1-2 za ciasne :/ sorry nie chodzi tu o gnębienie lasek przy kości bo jak widzę deskę z dekoltem do pępka to też mnie pusty śmiech ogarnia - ciuchy powinny być dobierane odpowiednio do warunków fizycznych i tyle O_o
CZECHY?