Niebezpieczne jest to że są partie i posłowie głosują tak jak im każą. Gdyby każdy poseł był bezpartyjny to by głosował tak jakby mu sumienie pozwalało
Obrażanie milionów Polaków głosujących na pis nie sprawi, że wynik wyborów będzie inny. Jeśli opozycja chce przekonać wyborców pis do zmiany poparcia to musi zaoferować coś realnego i wiarygodnego, a nie obrażanie wyborców i wyścig na rozdawnictwa pieniędzy. Popatrzcie na wzrost poparcia konfederacji. Oni proponują coś całkowicie odmiennego niż całą reszta i ludzie są skłonni dać im szansę.
TVp**s też leczy wyznawców p**su przez telewizor, wciskając im brednie jak to jest wspaniale w kraju, jaki to wspaniały jest prezes, "premier", "prezydent" i partia - przewodnia siła narodu, plując na opozycję i UE przez co pisowscy frustraci mają ujście dla swoich niewyczerpanych pokładów jadu i nienawiści. Tyle że zamiast na Kaszpirowskim kurwizja wzoruje się na propagandzie okresu Gierka i stanu wojennego, ewentualnie biorą lekcje od północnych Koreańczyków.
Niebezpieczne jest to że są partie i posłowie głosują tak jak im każą. Gdyby każdy poseł był bezpartyjny to by głosował tak jakby mu sumienie pozwalało