ja w przedszkolu przekładałem na złość koleżankom głowy lalek (wiecie wtedy się miało etap "dziewczyny są głupie") a tu takie podniecenie jakby ta lalka tak było sprzedawana przez producenta, wiocha to jest podniecanie się podstawką;)
to , to jeszcze nic . mi najbardziej szkoda tych ochroniarzy co stoją tyłem do boiska i kukają czy nic się nie dzieje na trybunach . to dopiero ból , słyszysz , a nie możesz zobaczyć .
a pozniej placz ze dostali w pizde po meczu na ulicach:)