Kupujesz na wyprzedaży dziecko za 3 PLN. Idziesz do urzędu i dostajesz na nie 500+.
Wracasz do sklepu i kupujesz za to 166 dzieciaków. A potem znów do urzędu i dostajesz 83000+ miesięcznie.
Za otrzymane pieniądze idziesz kupić kolejne 27666 dzieci, na które dostajesz 13833000+ miesięcznie.
I można by tak w nieskończoność, ale komu by się chciało tyle wniosków wypełniać...
Zazdroszczę,za moich czasów tego nie było ;)