Właśnie tak producenci określają "żywotność" drukarki i głowicy drukującej z uwzględnieniem wymaganych przerw eksploatacyjnych w pracy. Żadna wiocha - elektronika i oszczędność na materiałach. Jak przekroczysz tą liczbę i coś padnie, to nie uwzględnią gwarancji (drukarki mają wbudowany licznik).
"Restauracja Fuk Mi, w czym mogę pomóc?" lub po angielsku "Fuk Mi restaurant, how can I help you?" i tak jak to napisał komorek czytałbym tak jak się pisze...
No co? Po prostu Rosja.