To chwyt marketingowy. Dorosła osoba prędzej przez stoisko z piwem przejdzie niż przez stoisko z zabawkami ( mówię o zwykłym dniu ), etykieta mu przypomni, leci po prezent na drugi koniec sklepu przy okazji z innych półek coś zbierze po drodze.
osobiscie nie lubie zlomowiska na twarzach ludzkich wyglada to niesmacznie ,niech bedzie jego gust jego sprawa ale jakby mi taki sk*****l wystraszyl corke wieczorem albo co gorsza wpadl do niej po cos bym go chyba kijem do krykieta przywital
co tam masz? Kotka. Akiedy zdechł?