Głupota? To ja byłem głupi. Z jakieś 20 lat temu miałem Astrę i mieszkałem w takiej dzielnicy, że co tydzień kradli mi lusterko, raz lewe, raz prawe. Na giełdzie płaciłem za używkę 200zł, a pensji, w tamtych czasach, miałem 1200zł. W końcu wypaliłem lutownicą na obudowach numery rejestracyjne i był spokój.
a gacie na głowie supermmana - kosior :D