Moim zdaniem to, że się przebrała za Pikachu nie świadczy jeszcze o tym, że jest jedną z tych różowych, słitaśnych dziewczynek. Ale po co się tak przebrała?
no dobra, byki sa, ale pamietajmy, ze jest cos takiego jak dysortografia, a dysortografia to akurat nie jest wiocha... za wioche takie cos uznaja tylko de**le.
Moim zdaniem to, że się przebrała za Pikachu nie świadczy jeszcze o tym, że jest jedną z tych różowych, słitaśnych dziewczynek. Ale po co się tak przebrała?