Sprawa plastikowego, zabawkowego krzyża — banalna, lokalna, dotycząca małej szkoły w niewielkiej miejscowości — została przez polityków PiS i Konfederacji napompowana do rozmiarów ogólnopolskiej „wojny cywilizacyjnej”. Z premedytacją. Nie dlatego, że chodziło o realny problem wychowawczy czy prawny, ale dlatego, że konflikt, emocja i strach są dziś dla tych środowisk najtańszym paliwem politycznym.
Widzimy ze gangus się czuje super w otoczeniu kleru katolickiego, z początku się chyba obawiał ale teraz już widzi ze kler jest z nim zblatowany a biskupy nie otwierają swych świątobliwych gąb to znaczy ze jest przyzwolenie
Te św***e czarne chcą powrotu do tych czasów - bo nie mieliby żadnych zahamowań - a ta durna prawicowa ciemnota ich w tym utwierdza?????😤😤😤😤
Dokładnie tak samo argumentował czymś, czego w ustawie nie odnoście edukacji. Albo mi kurd**el z Kremla kazał, albo jest zwykłym prawackim zawistnikiem i wetuje dla draki, albo jest takim tępym katolem, że nie umie czytać i dlatego nawet nie próbuje.
Ps. Mały pisolecik z małym prawacko-katolickim mózgiem plecie katolickie pi****lety. Dlaczego kobiety nie uciekają z Afganistanu? Bo nie mają paszportów. Są przemycane za grubą kasę, aby uwolnić się od następnej religii dla de**li bez mózgów!
Homokomando - to tak naprawdę się nazywają te wszystkie rycerze czegoś tam, znawcy kakao? Nawet fajna nazwa, nie wiedziałem. Człowiek całe życie się uczy.
O sutener na zdjęciu. De**l miał przynajmniej długopis do podpisywania o każdej porze dnia. Ten wetuje, bo od Tuska. Chory psychicznie jak Janusz Kowalski!
Tylko zastanawiam się, dlaczego AI jego puściło na bosaka (he he) a ją w pantoflach? I do tego złotych?