owszem, trzeba jakiejś odwagi do twierdzenia swojego, ale proszę tego nie porównywać: kłapać dziobem, a przy ludzkim nieszczęściu tyrać to jednak nie to samo... urazu dozna najwyżej miłość własna, jak się zaczną śmiać, a robota to robota: ryje beret, niszczy rodzinę, łamie kręgosłupy...
Spoko, spoko. Idzie ku lepszemu. Kilka lat temu widziałem jak z kościoła po komunii, wyłaziły tabuny gó*****zy ubranych w śmieszne stroje. Ostatnio widziałem zaledwie kilku. Za dwa, trzy lata, żaden bachor do kościoła nie pójdzie. A wtedy problem pe****lii sam się rozwiąże.
Nosz ku**a następny nawiedzony trenuj tych gamoni odpadłeś z euro i gdzie najświętsza panienka?