Pewnie 400 lat temu miski umierając szły od razu do nieba. Teraz nie maja jak bo za gorąca.
Przypomina mi się ten dowcip jak niedźwiedź polarny wpadł do bazy Amerykańskiej i wypłoszył badaczy. Ci zaczęli uciekać, misiek za nimi i wszyscy wpadli na Ruskich. Ruscy myśleli ze ich Amerykanie atakują i sprawili im łomot. Po wszystkim gadają przy wódce i narzekają ze kiepsko się Amerykanie bili. Na co wstaje Wania i mówi ze nie wszyscy bo ten w białym futrze to nawet był niezły.
wałek rozrządu??? w tym aucie?