Jakby ktokolwiek z prawej ( a i z lewej też ostatnio) strony wyborców używał mózgu. Powiedział, tak było. Na chu drążyć. Walczył na rusztowaniach, obradował w Magdalence, koronował papieża i lądował na księżycu.
Gdzie mi tam do takiego bohatera. Ja w jego wieku jedyne co robiłem, to sabotowałem plan wykonania lokalnego PGRu, poprzez szabrowanie czereśni i jabłek.
Kryzys był jest i będzie... Dopóki ludzie idą do urn głosować za piętnem tego spi****lenia (PO,KE -zmiana nazwy w celu zminimalizowania opłat podatkowych jak to było za ich rządów) i za tym co to spi****lenie podtrzymuje (PIS- niby pro-chrześcijański, a tu... "kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera") nigdy, uwierzcie, że nigdy nie będzie w tym kraju namiastki stuprocentowego państwa.. Póki co mamy Polin...
oj sa i panowie z takimi wymiarami :( ech :)