Czasami jest też Śmierć... Jakby do mnie przyszli ze Śmiercią, to Śmierć zaprosiłabym na wino i czekoladę i Raffaello, a resztę bym odprawiła z kwitkiem... Chyba, że jakby anioł był ładny to dołączyłabym go do Śmierci i kazała anielicy robić nam striptiz za "co łaska"...
W Carrefour facet niby zabił karpia za kotarą, a okazało się, że tylko ogłuszył go młotkiem. Karp męczył się w drodze do domu. Musiałem go dobić. Profesjonaliści od siedmiu boleści.
Czasami jest też Śmierć... Jakby do mnie przyszli ze Śmiercią, to Śmierć zaprosiłabym na wino i czekoladę i Raffaello, a resztę bym odprawiła z kwitkiem... Chyba, że jakby anioł był ładny to dołączyłabym go do Śmierci i kazała anielicy robić nam striptiz za "co łaska"...