Gdyby Jarek rządził zamiast wałesy i kwacha po upadku komuny. To dziś bylibyśmy drugą Ukrainą rozbieraną po kawałku przez rosję której nikt nie chce bronić. Bo są tam banderowcy.
I każdy dobrze wie ze aneksja ukrainy przez rosje nawet samym ukraincom wyszłaby na dobre. Bo sami sobą rządzić nie potrafią.
To, co odpie*dala się w pociągach to żywcem są jaja przez co widzimy w jakim ciemnym i zacofanym kraju żyjemy. A to wszystko przez większość narodu, która za księdza i innego "dobrodzieja" wskoczy do ognia. Ludzie obudźcie się - biletu do nieba nie kupisz u księdza, czarni robią was na hajs.
Spotkało się dwóch DE**LI na drodze