Oczywiście, że są. Dla nich to kłamstwa i oszczerstwa. A dla nas jaskrawy przykład, dlaczego w Rosji jest jak jest. Prosty człowiek jest bardzo podatny na tępą propagandę i pamiętajcie! Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą.
Katolikom, (w szczególności polskim) zaczadzonym dymem z kadzidła i tak wszystko jedno. Czy Jezus istniał czy nie istniał, ile gwoździ i drzazg z jego krzyża zostało. Czy Maryja zaszła w ciążę przez Bluetooth, czy przez Wi-Fi. Dla nich najważniejsze jest słuchanie księdza i narzekanie na Tuska. Katolikom nie przeszkadza że klecha dyma ich bachory, że jeździ nachlany, że wydaje pieniądze z tacy na swoje igraszki. Katol i tak klęknie przed klechą i ucałuje ospermione rączki. Katol to głupol i nic tego nie zmieni.
Co to za de**lzm? Jestem kibicem Barcelony, byłem przez parę dni bezdomny bo pokłóciłem się z gościem od którego wynajmowałem pokój, w autobusie czytam książki albo słucham muzyki. Czyli co, jestem żul. Nick bolszewik dużo tłumaczy.
Takim ludziom trzeba zabrać dziecko i zakazać robienia kolejnych!