Za PRL była taka grupa społeczeństwa - chłoporobotnik. Pracował w miescie na etacie a po pracy wracał na wieś i obrabiał te 2-3ha pola. Każdy z nich musiał mieć konia albo traktor, pług, snopowiązałke, kopaczkę i ch.. wie co jeszcze. Podczas żniw do pracy przychodziło 10-20% załogi. Pracowali wg hasła "czy się stoi czy sie leży to wypłata się należy". Ilekroć próbowałem któregoś nakłonić do wysiłku, wydajności to słyszałem - Panie, narobić to ja się w domu narobię, tutaj jestem w pracy. Na szczęście czas ten socjalizmem zwany – minął bezpowrotnie.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Piłka nożna jest dużo bardziej widowiskowa i to jest sport narodowy. Ja nie widzę nic fajnego w czekaniu Bóg wie ile na bieg, który będzie trwał niecałe 2 minuty. Typek nie widzi chyba różnicy między takimi sportami tenis,piłka nożna, hokej itp z Bieganiem gdzie jeden typek przybiegł 0,5-1 sekunde szybciej od drugiego
Marek z Edkiem