Jak już powołujesz się na wp to cytuj z sensem "...Wejście do niego było jednak zamknięte na kłódkę - czytamy w dzienniku. Kobieta przyznaje, że zniszczyli kłódkę i weszli na teren. Wzięli osiem słoików śledzi, stare bułki i chleb tostowy...." No ale pisowcy znani są z tego, że całej prawdy nie powiedzą.
3 lata temu sam zawiozłem boćka nielota we wrześniu czyli już by nie odleciał do azylu w starego zoo w Poznaniu miałem tam 60km w jedną stronę i mam szacunek dla każdego zwierzaka jak i człowieka który im pomaga bez względu na pochodzenie szanujmy siebie i naszą przyrodę i nasze zwierzaki ;-)))
To pewnikiem siurek102 i maxide**li, tylko nie wiadomo, który był z tyłu. To było PO tym, jak sobie wypili winko kupione za cotygodniowe schetylingi.