Pomoc społeczna działa podług Ustawy o pomocy społecznej, a nie swojego "widzimisię". Obowiązani do wnoszenia opłat za pobyt w DPS są w pierwszej kolejności: mieszkaniec domu, a jeżeli nie ma z czego, to małżonek/ka, dalej wstępni (rodzice, dziadkowie) przed wstępnymi (dzieci, wnuki i prawnuki), gmina (tu są schody). Pan Arkadiusz nie musi oczywiście nic płacić i odmówić. Nikt nie może Go do tego zmusić. Wiochą tu jest tylko Jego "ojciec".
Nie... Nie, po prostu nie. Wystarczy wejść do urzędu miejskiego w średniej wielkości mieście. Tam czas zatrzymał się 20 lat temu i króluje jeszcze FreeCell i Saper.
No kurna, przesiadł się do auta i pojechał, wróci - przesiądzie się na wózek. Ani to śmieszne ani dziwne. No, może dziwne, że nikt wózka nie zajumał...
W porównaniu z bankami to oczywiście jest to lichwa, ale w porównaniu z innymi firmami które oferują "chwilówki" jest to całkiem dobra i nie droga oferta. Z takich firm najlepszy jest Prowident, ma przejrzystą ofertę, bez ukrytych kosztów i nie drogo w porównaniu z innymi lichwiarzami. W takich firmach pożyczają tylko ci którym normalne banki nie chcą udzielić pożyczki, bo nie mają stałych dochodów, albo są już na czarnej liście bo nie spłacali terminowo albo wcale poprzednich pożyczek.
Jak nie ma wady wzroku, to da się zauważyć inny kształt i kolor światła. A teraz dochodzą nowe radiowozy i ten cały moduł świecący jest niższy.