Zycie tam musi być bardzo trudne. Aż dziw ze ludzie tam płacą więcej za jakiegoś bliżniaka niż za mieszkanie w miescie. Gdzie są pod nosem szkoły, przedszkola, przychodnie, sklepy i przystanki autobusowe. Jak by tam jeszcze można było kupić połowę bliżniaka poniżej 100k to bym zrozumiał ale nie idzie.
1. Karetki jeżdżą bez lekarzy bo ich po prostu nie ma. 2 Znachor nie przyjedzie za darmo. 3. Ksiądz musi mieć etat na koszt państwa a gdy taki etat ma to już ma wszystkich gdzieś. 4 Notariusz ma to gdzieś gdy umierający nie posiada nieruchomości. 5 Pozostaje zrobić sobie selfie z umierającym.
Zycie tam musi być bardzo trudne. Aż dziw ze ludzie tam płacą więcej za jakiegoś bliżniaka niż za mieszkanie w miescie. Gdzie są pod nosem szkoły, przedszkola, przychodnie, sklepy i przystanki autobusowe. Jak by tam jeszcze można było kupić połowę bliżniaka poniżej 100k to bym zrozumiał ale nie idzie.