Kazdemu komu sie podoba ustroj swocjalistyczny proponuje wyjazd do Wenezueli, albo Zimbabwe. To tam sa lewackie raje, juz gotowe
nie trzeba zmieniac innych krajow ludziom ktorzy w nich szczesliwie zyja.
No i super. I dziewczyna i pokaz. Ale nie, lepiej gdy wyszła ta baba z polskiego stand-upu, nazwisko celowo pomijam i zaczęła mówić o sraniu, waleniu i okresie przeklinając co drugie słowo, tak że Obajtek by się mógł uczyć. Tak, to by im się podobało...
Podczas parady Polonii w Chicago miało być triumfalne powitanie przez amerykańską Polonię. Miały być entuzjastyczne tłumy rodaków, radosne okrzyki i transparenty wyrażające poparcie dla kandydata „dobrej zmiany”. Problem w tym, że Polonia… nie przyszła. Zamiast niej Nawrockiego witali klakierzy przywiezieni specjalnie z Polski. Tak, proszę państwa. Ujawnił to korespondent RMF FM Paweł Żuchowski. Kandydat PiS-u nie znalazł wystarczającej liczby sympatyków za oceanem, więc postanowił ich sobie sprowadzić z kraju.
Jak dobrze że nie mam iPhona