On deklarował swego czasu słynne "nie będzie niczego" może by go wpuścić do tego parlamentu europejsego, może by oczyścił Europe od środka z teraźniejszych problemów?
OMG... no nie wierzę dokładnie taka historia mi się przydarzyła. W 90 którymś mój ojciec pracował na stacji, jeszcze wtedy CPN w Bydgoszczy. Na wakacje dorabiałem sobie myjąc na tej stacji szyby w samochodach, które tam przyjeżdżały. Nie była to duża kasa ale zawsze parę złoty. Za łebka niezła mamona. Pamiętam jak dziś czarne audi... Historia jak stąd, wysiada gość w koloratce... Może szyby umyć? Bardzo proszę. Ja myję, ten tankuje i idzie do kasy zapłacić za paliwo, po czym raca wsiada do audi i na odchodne "Bóg zapłać młody człowieku". No myślałem, że mnie poje**e. SUPER WSTAWKA!
Trochę mu współczuje mimo wszystko. Wprawdzie na własne życzenie ale przywalenie ryjem na prosto o coś płaskiego nigdy nie jest miłe a boli (o ile nie złamał nosa) dobry tydzien albo dwa.
Ja tam bym łopatą gasiła