Potwierdzam opis autora, człowiek zawsze psioczy, a potem z łezką wspomina dawne czasy, nie zawsze to co dawniej oczywiście musi być lepiej, ale czasy szkoły średniej mają tą specyfikę że w zasadzie możesz już praktycznie wszystko, ale nie musisz prawie NIC.Bujasz sobie w obłokach,największy twój problem to kartkówka z tego czy tamtego, czasem to ja żałuje że ani razu nie powtarzałem klasy,ze studiów i tak zrezygnowałem a tak miałbym rok do przodu :D
A może jednak "błaszczyki" od ks. Błaszczyka. Tego który osobiście zawijał ciała smoleńskie w "jedwabne całuny". Ten to ma dopiero "skomplikowane problemy" z prawdomównością i przyzwoitością poziom Najsztub szczujnia rynszTOK
Potwierdzam opis autora, człowiek zawsze psioczy, a potem z łezką wspomina dawne czasy, nie zawsze to co dawniej oczywiście musi być lepiej, ale czasy szkoły średniej mają tą specyfikę że w zasadzie możesz już praktycznie wszystko, ale nie musisz prawie NIC.Bujasz sobie w obłokach,największy twój problem to kartkówka z tego czy tamtego, czasem to ja żałuje że ani razu nie powtarzałem klasy,ze studiów i tak zrezygnowałem a tak miałbym rok do przodu :D