Może tacy ludzie powinni być ubezwłasnowolnieni przez swoje dzieci. Aby nie mogły wysyłać nigdzie pieniedzym kupować sobie jakis garów czy materacy leczniczych za 5000zł albo przepisać swojego mieszkania na sąsiada z PISu?
Prawdę mówi. Były takie propozycje za czasów pisiorów. Obiecywali pracownikom cywilnym, że jak wskoczą w mundur, to dostaną o 1000 PLN więcej do pensji. Ale głupie miny robili, jak pracownicy pytali, czy po kursie przygotowawczym wrócą na swoje stanowiska. Otóż nie było takiej gwarancji. Mogli takiego świeżaka w mundurku wypiedrolić w PiSdu. Widziałem kucharkę po takim kursie. Nawet chodzić nie potrafi i nie potrafi Beryla rozłożyć. Na szczęście szeregowa wróciła do mieszania zupy w swoim kotle.
Członkowie rad nadzorczych nie są ani właścicielami ani udziałowcami w firmie, chyba, że osobno takie udziały sobie kupią. To też nie jest wiedza tajemna a podstawy przedsiębiorczości na poziomie szkoły średniej. Pan Jan przestrzelił...
Czyli nie na PiS, to wcale nie jest głupie.