Żyje człowiek krótko, a nie może nadziwić się ludzkiej głupocie. Nóż się w kieszeni otwiera jak rzeczywistość zaczyna przypominać tą z opowiadań politicalfiction, które czytałem w 2006 roku. I nie piszę tutaj wyłącznie o powyższym bzdecie. Lewactwo to rak, gangrena, świerzb i zło współczesnego świata. Nie ma takiej dziedziny, której by nie zinfiltrowało po to aby ją zbrukać, wypaczyć w ostateczności zniszczyć. Od gier komputerowych po bajki dla dzieci. Lewactwo to śmierć intelektualna, to autocenzura i zagłada wolności myśli.
A widziałeś de**lu zdjęcia półek sklepowych z PRL-u? Co kur...tyna stalowa nie oznacza, że teraz jest dobrze. Nadal jesteśmy wykorzystywani.... praktycznie przez tych samych!!!
Przecież to czarnuch. MUsiałoby się palić...