Ciało kobiety to jej własność. A jak jest w ciąży to też jej ciało które karmi - wewnetrznie, czy może ciało kobiety należy do jakiegoś państwa - katolickiego?. To jej wybór, chce urodzić to urodzi, nie chce to nie urodzi. Barany jesteście. Zapytajcie własne dziewczyny, żony czy kochanki. Dostaniecie z liścia w pysk. I skonczy sie wasza kariera mężczyzny, który ma wspierać, pomagać i bronić kobiety. A Wy to takie "ciepłe kluchy". Przyjemność była, a jak dziewczyna w potrzebie, to wy macie "głowę w niebie" - bo tak gada ksiądz, lub jak struś. Jedno i drugie na strzał. Oby wa
Ciało kobiety to jej własność. A jak jest w ciąży to też jej ciało które karmi - wewnetrznie, czy może ciało kobiety należy do jakiegoś państwa - katolickiego?. To jej wybór, chce urodzić to urodzi, nie chce to nie urodzi. Barany jesteście. Zapytajcie własne dziewczyny, żony czy kochanki. Dostaniecie z liścia w pysk. I skonczy sie wasza kariera mężczyzny, który ma wspierać, pomagać i bronić kobiety. A Wy to takie "ciepłe kluchy". Przyjemność była, a jak dziewczyna w potrzebie, to wy macie "głowę w niebie" - bo tak gada ksiądz, lub jak struś. Jedno i drugie na strzał. Oby wa