Ciekawy scenariusz. Tak scenariusz, prezydentem została kontrowersyjna postać, ludzie są podżegani do buntu, występują przeciwko władzy, państwo używa siły. Spirala się napędza i mamy "Igrzyska śmierci" w rzeczywistości.
Przepisy niestety i brak ich znajomości... Nie można wjechać na przejazd kolejowy gdy jest czerwone światło i nieważne czy rogatki są podniesione czy opuszczone czy w trakcie podnoszenia... Ewidentna wina kierowcy... A u nas jest tak samo, wystarczy że rogatka lekko się uniesie i wszyscy startują jakby to były wyścigi na 1/4 mili...
Cytat z Ziemiewicza: "Ekshumacje te bynajmniej nie służą, jak twierdzą propagandyści z Czerskiej, szukaniu w trumnach dowodów na zamach – są konieczne, by można było postawić skutecznie zarzuty karne winnym niedopełnienia obowiązków, zaniechań, kłamstw i sprowadzania na ślepe tory śledztwa. Oni to wiedzą, dlatego właśnie zorkiestrowali ten wrzask.Smutne i obrzydliwe jest to, w jaki sposób do obrony własnych siedzeń wykorzystali rodziny niektórych ofiar. Bardzo brakuje mi dziś głosu rodziny śp. Piotra Nurowskiego, która do takich należała. Jakieś „przepraszam, byliśmy g
Ciekawe czy mieli tyle samo gorzały na łeb co Bolek.