Prawda jest taka, że "Pan każe, sługa musi".
Rolas kazał zrobić oprysk, pracownik go zrobił, bo na jego miejsce ma 20 innych.
Potem do mediów rzucił komentarz, że to wina pracownika. Każdy pretekst jest dobry, żeby odepchąć od siebie chociaż część odpowiedzialności.
Głupota palnięta na odczepnego, stała się hitem w sieci, ale to dobrze.
W tym przypadku Rolas, albo pójdzie na ugodę i odda dużą sumę rekompensaty utraconych zbiorów lub sprawa pójdzie do sądu, po dwóch latach się zakończy i chłop będzie musiał oddać jeszcze większą kasę łącznie z dopłatami z UE.
ja kibicuje ukrainie i waszepatałachy dostaną łomot. Znowu, buauauauauauaua