A co wy myśleliście że do UE przyjmowali żeby komuś pomagać? Nie ma nic za darmo! Ceną jest kontrola plus składki i proszenie się o dotacje z własnych pieniędzy które poszczególne kraje wpłacają.
ja bym zadzwonila na policje.stary oblesny babszczyl obraza.Mlodziez najgorsza smieja sie a gdyby to byla ich siostra matka...tragedia patologia!Jakie slownictwo ubogie,pani w laczkach bialych na czarne rajstopki zalozone.ogolnie gazem bym ja potraktowala.
hehe, ja raz tak poszedłem do kebaba u araba i poprosiłem o takie mięso, powiedział że nie ma, a ja na to że baranów nie zajadam i wyszedłem :D