Ale mogą lekko pracować. Kiedyś pracowałem z murzynem w fabryce chipsów w Holandii. Murzyn jeździł tylko paleciakiem i wkładał bak z chipsami na taśmie. A taśma szła tak powoli ze po minucie pracy miał 5 minut przerwy na żarcie chipsów. Takich prac właśnie szukają murzyni aby się nie narobić zarobić i jeszcze się chipsów nażreć.
Problem w tym, że ta Pani na stosie jest pięć razy większa od tych wszystkich śmiesznych rycerzyków razem wziętych.