Gdyby go było stać przynajmniej na nowe BMW za 600tys. zł to byśmy mogli mówić o względnym luksusie. Ale telewizor? Sorry, ale jeszcze na studiach kiedy sobie dorabiałem potrafiłem w weekend zarobić na telewizor i nie chodzi mi o marketowy szmelc za 2000zł. To chyba jakiś telewizyjna prowokacja.
Są jakieś pozytywy islamizacji... Prezenterki zaoszczędzą na fryzjerze i dentyście :-)