Ta wstawka to jedna z najlepszych rzeczy, jakie przeczytałem w ciągu ostatniego tygodnia. Zarazem(ą) przykre jest to, jak stosunkowo niewielu ludzi zdaje sobie z powyższego absurdu sprawę. Myślenie boli, bardzo boli, dlatego jest zarezerwowane dla intelektualnych masochistów, a przecież nie każdy ma na to iskrę.
Prezes prywatnej firmy nie będącej absolutnym monopolistą na rynku może zarabiać sobie około 8 tys. euro i nic mi do tego, skoro chce on tak mało zarabiać, to jego wybór... Mnie bardziej oburza, że Polak w Polsce jest traktowany jak niewolnik przez urzędy (ostatnia informacja o sprzątaczkach m.in. w sądach za 3,60zł netto/h.)
Towar przychodzi z centrum z regularną ceną na opakowaniu, producent produkuje je w stałej cenie i centrum wyznacza promocyjną cenę. Ja cieszę się że jest taka informacja i nie muszę się zastanawiać, która jest właściwa. Przypominam również o zakazie fotografowania i filmowania na terenie całego obiektu (sklepu i magazynu). Użytkowniku możesz słono zapłacić za to zdjęcie. Pozdro
to jest nutria