No wreszcie. Dzięki pani z wora mamy wielkie mocarstwo jako sojusznika. Czas teraz droga pani na lot do Korei Północnej. Taki sojusznik to dopiero coś !
Wszystkim jest: źle w korkach, spieszy się, jak nie w ważnych sprawach zawodowych, to do Kochanki. Ale jak widzę taiego głupiego cwaniaka, to mnie krew zalewa.
a dlaczego McBar nazywa się restauracją?