Też jeździłem kiedyś tym padłem. Owszem, duży był, ale puszka jak cholera. Do tego tylko 3 biegi :-D. Jak się przesiadałem do dużego fiata po trzasie Tarpanem, to wydawało mi się jakby każdy element w osobówce był wspomagany, łącznie z korbką do otwierania szyb.
I to jest Polska nawet nie kryją się legalizacją skradzionych aut.
Jakbym pracował w policji sam bym dzwonił i prosił o podanie VIN by za rok sprawdzić kto jest właścicielem.
O! I to jest WIOCHA.